Sukcesja napędzi fuzje

Ponad połowa z 200 czołowych firm deweloperskich w Polsce to przedsiębiorstwa rodzinne z krajowym kapitałem. Większością z nich zarządzają osoby po 50. roku życia, a brak naturalnych następców może wkrótce wymusić na właścicielach konieczność sprzedaży biznesu. To główny wniosek z najnowszego raportu „Fuzje i przejęcia na rynku mieszkaniowym w Polsce” przygotowanego przez JLL Living i Crido.

Z danych JLL wynika, że polskie firmy rodzinne odpowiadają za ponad 70 proc. przychodów generowanych w sektorach budownictwa i obsługi rynku nieruchomości. Obecnie kluczowym wyzwaniem dla ciągłości ich funkcjonowania staje się zmiana pokoleniowa. Wiele z tych podmiotów zostało założonych w latach 90. i na początku XXI w., a ich twórcy zbliżają się do wieku emerytalnego.

Luka pokoleniowa

Z analizy 200 czołowych deweloperów mieszkaniowych wynika, że 156 z nich to firmy z polskim kapitałem prywatnym (dla porównania tylko 44 ma właścicieli zagranicznych lub instytucjonalnych). Zaledwie w 52 spółkach widać obecnie oznaki trwających procesów sukcesyjnych. Analitycy JLL podkreślają, że aż 74 firmy deweloperskie są zarządzane przez osoby w wieku co najmniej 50 lat (w tym 26 przez właścicieli powyżej 60. roku życia) i nie posiadają oficjalnie ujawnionych planów przekazania sterów.

Sytuację komplikują preferencje młodszego pokolenia. O ile 85 proc. nestorów planuje przekazanie firm, jedynie ok. 15 proc. sukcesorów jest zainteresowanych ich przejęciem. Luka ta stwarza szerokie możliwości dla inwestorów strategicznych poszukujących aktywów na polskim rynku. 

– Dla wielu z nich sprzedaż firmy strategicznemu inwestorowi będzie nie tylko najlepszą, ale często jedyną opcją na zabezpieczenie przyszłości firmy i korzystnego wyjścia z działalności. Sukcesja będzie szczególnym wyzwaniem zwłaszcza dla deweloperów mieszkaniowych działających we Wrocławiu, w Warszawie i Krakowie. Większość z nich to podmioty o umiarkowanej skali działalności, do około 400 mln zł wartości projektów w sprzedaży – komentuje Krystyna Pietruszyńska, director, Living Investments, JLL Polska.

Fundacja rodzinna wsparciem

W procesach sukcesyjnych i ewentualnych przygotowaniach do transakcji M&A coraz większą rolę odgrywa instytucja fundacji rodzinnej. Narzędzie to ułatwia uporządkowanie kwestii własnościowych oraz ochronę majątku przed rozproszeniem, dając jednocześnie wymierne korzyści podatkowe. – Fundacja rodzinna pełni wiele funkcji zabezpieczających biznes. Zabezpiecza część majątku przed ryzykami wynikającymi z prowadzenia innych działalności oraz chroni przed wierzycielami osobistymi, gdyż w fundacji nie można sprzedać ani zająć udziału. Co więcej, dla kontrahentów czy banków często jest potwierdzeniem, że dany biznes jest dojrzały i ma określoną strategię rozwoju – wyjaśnia Katarzyna Żółcińska, counsel w Kancelarii Prawnej Crido.

Zbycie majątku z poziomu fundacji nie podlega opodatkowaniu do momentu dystrybucji środków do beneficjentów, co pozwala na efektywną reinwestycję kapitału w przypadku sprzedaży spółki deweloperskiej. Anna Pleskowicz, partner w Crido, zaznacza jednak, że narzędzie to służy planowaniu długoterminowemu, a wykorzystywanie go wyłącznie w celu szybkiego zbycia aktywów może zostać potraktowane przez organy skarbowe jako niedozwolona optymalizacja podatkowa.

Link do raportu

 

fot. Pexels/stephen-leonardi

Udostępnij artykuł
Napisane przez