POLSKA Regionalne rynki biurowe weszły w 2026 r. z wyraźnie niższą aktywnością najemców, ale bez gwałtownej zmiany po stronie podaży i pustostanów. Z danych PINK wynika, że na koniec I kwartału całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej na ośmiu głównych rynkach regionalnych wyniosły 6,76 mln mkw. Największymi rynkami pozostawały Kraków – 1,85 mln mkw., Wrocław – 1,36 mln mkw. oraz Trójmiasto – 1,07 mln mkw. W I kwartale oddano do użytku 47,2 tys. mkw. w pięciu projektach, a do wynajęcia od zaraz pozostawało 1,18 mln mkw., co odpowiadało współczynnikowi pustostanów na poziomie 17,4 proc. Całkowity wolumen transakcji najmu wyniósł 121,5 tys. mkw., o 51 proc. mniej kw./kw. i o 30 proc. mniej r./r. Najwięcej powierzchni wynajęto w Trójmieście – 49,5 tys. mkw., we Wrocławiu – 25,5 tys. mkw. – i w Krakowie – 16,7 tys. mkw.
Według JLL po rekordowym 2025 r. rynek przechodzi przez naturalne uspokojenie, ale nie oznacza to spadku zainteresowania biurami. Firmy pozostają aktywne, jednak procesy decyzyjne są dłuższe, a większe znaczenie mają efektywność kosztowa, dostęp do talentów i jakość środowiska pracy. JLL wskazuje też na pogłębiającą się segmentację rynku. Najlepsze budynki klasy A w centralnych lokalizacjach lub przy kluczowych węzłach komunikacyjnych nadal przyciągają popyt, podczas gdy starsze obiekty coraz częściej wymagają modernizacji, zmiany pozycjonowania, a w niektórych przypadkach także zmiany funkcji.