Metraż się zgadza

O Škodzie Octavii można żartobliwie powiedzieć, że po otwarciu klapy człowiek zaczyna się zastanawiać, czy w samochodzie nie przewidziano przypadkiem dodatkowego pokoju. Producent nazywa go oczywiście bagażnikiem, ale trudno o krótsze podsumowanie reputacji tego kompaktowego modelu. W branży, która zawodowo zajmuje się przestrzenią, taki argument brzmi wyjątkowo przekonująco.

Współczesna Škoda Octavia skończyła trzydzieści lat. Gdy debiutowała w 1996 r., już pod skrzydłami Grupy Volkswagen, miała przekonywać przestronnym wnętrzem, dużym bagażnikiem i rozsądną techniką. Sama nazwa była starsza – po raz pierwszy pojawiła się w 1959 r. Jednak to odsłona z lat dziewięćdziesiątych zapoczątkowała historię samochodu, w którym służbowe kilometry mieszały się z odwożeniem dzieci i wakacyjnymi wyjazdami.

Taki podział obowiązków wymaga miejsca. Torba na dwudniowy wyjazd, zakupy, rzeczy zostawione „na wszelki wypadek” – bagażnik z czasem staje się podręcznym magazynem. Do tego czasem kask i buty na budowę. Octavia od początku dawała spory margines na podobną improwizację. Przy pakowaniu rzadko ma się ochotę na ćwiczenia z optymalizacji powierzchni. I właśnie w tym tkwi duża część jej sukcesu: to auto praktyczne nie tylko przez liczbę litrów bagażnika, ale też przez codzienną użyteczność. Popularność modelu, szeroka dostępność części i duży wybór serwisów sprzyjają utrzymaniu kosztów eksploatacji na umiarkowanym poziomie.

Wyposażenia przybywało

Przez trzy dekady wokół tej przestrzeni sporo się zmieniło. Kolejne generacje otrzymywały nowe systemy bezpieczeństwa, usługi internetowe i coraz większe ekrany. Pojawiły się również nowe napędy: najpierw miękka hybryda (mHEV), potem opcja ładowania z kabla (PHEV), od niedawna jest też pełna hybryda (HEV). Lista wyposażenia wymaga już więcej uwagi niż samo ustalenie, czy potrzebujemy liftbacka, czy kombi. Na jubileusz przygotowano wersję 30 Years, opartą na odmianie Selection, którą wyposażono m.in. w reflektory Top LED Matrix, aktywny tempomat ACC i pakiet Light & View Plus. W Combi przewidziano również zagłówki z funkcją spania. Tylna część kabiny dostała więc kolejne praktyczne zastosowanie, jakby samego „dodatkowego pokoju” z tyłu było jeszcze za mało. Rocznicę przypomina plakietka „Octavia 30” na desce rozdzielczej. Wprowadzenie jubileuszowej Octavii, zbiega się z ogłoszeniem nowej oferty na rok modelowy 2027. Škoda zmieniła bowiem strukturę pakietów wyposażenia zbierając rozproszone w katalogu opcje, w spójne i tematyczne zestawy, co ma ułatwić konfigurację wybranego auta.

Trzydziestka bez zadyszki

Kto chciałby do praktyczności dołożyć osiągi, ma w gamie 204-konną odmianę 2.0 TSI ze skrzynią DSG i napędem 4×4. Według danych producenta przyspieszenie do 100 km/h zajmuje jej 6,6 sekundy. Rodzinny bagażnik jak widać, nie przeszkadza podkręcić nieco sportowych emocji.

Jest też nowy kolor dla wersji Sportline. Fani marki wybrali w głosowaniu Amazonian Green – ciemną zieleń zestawioną z czarnymi detalami nadwozia. Nawet przy zakupie bardzo praktycznego auta można przecież przez chwilę pokierować się czymś innym niż arkuszem kalkulacyjnym. Po trzydziestu latach Octavia ma więcej elektroniki, wyposażenia i możliwości niż jej poprzedniczki, a wrażenie, że z tyłu przewidziano jeszcze jeden pokój, nadal pozostaje jednym z jej najbardziej praktycznych talentów.

 

 

 

Udostępnij artykuł
Napisane przez