Monting Development wchodzi na rynek luksusowych nieruchomości w sposób wyważony i skupiony na jakości, z jasno określoną wizją. Chłodna 35 – butikowy projekt w centrum Warszawy – ma być wyrazem tego, jak firma rozumie nowoczesny luksus: dyskretny, dopracowany, oparty na jakości i realnej funkcji. Równolegle deweloper pracuje nad projektem Cynamonowa, który – choć zupełnie inny co do skali i charakteru – rozwija wątek technologii i systemowego zarządzania budynkiem. O podejściu do obu inwestycji, otoczeniu, wnętrzach, bezpieczeństwie oraz ewolucji oczekiwań klientów i różnicach między ofertą luksusową a premium rozmawiamy z Agnieszką Kaletą, dyrektor sprzedaży i marketingu w Monting Development.
Chłodna 35 to projekt, przy którym często pada słowo „luksus”. Co ono znaczy w waszym rozumieniu – z perspektywy inwestora, a nie marketingu?
Agnieszka Kaleta: Dla nas luksus zaczyna się znacznie wcześniej. To sposób myślenia o budynku: o jego skali, o prywatności mieszkańców, o jakości materiałów i usług, które mają działać nie przez dwa lata, tylko przez dekady. To spokojna, kameralna inwestycja z 54 apartamentami, w której nie ma przypadkowych decyzji. Każdy element jest przemyślany i spójny.
Mówicie o bardzo wysokim standardzie wykończenia. Co to konkretnie oznacza w tym projekcie?
Zależało nam, by wnętrza nie udawały luksusu, tylko były nim w fakturze, dotyku, komforcie. W częściach wspólnych nie korzystamy z klasycznie malowanych ścian – mamy kamień, okładziny, tkaniny, materiały o wysokiej trwałości. Atmosfera Chłodnej 35 budowana jest od samego wejścia. Foyer zostało zaprojektowane tak, aby od razu obniżało tempo dnia: miękkie światło, starannie dobrane wykończenia, dużo detalu, którego nie widać na pierwszy rzut oka. Do tego dochodzi strefa relaksu z basenem, saunami, przestrzenią do floatingu oraz klub mieszkańca z możliwością organizowania kameralnych spotkań. Chodzi o to, by część wspólna była realnym przedłużeniem mieszkania.

Na zdj. Chłodna 35
Bezpieczeństwo i technologie – w materiałach o Chłodnej położony jest mocny akcent na te obszary. Jakie rozwiązania uważacie za kluczowe?
Technologie mają działać w tle, ale bardzo konkretnie. Wprowadzamy systemy biometryczne, rozpoznawanie tablic, rozbudowane rozwiązania smart home. Chodzi o komfort, ale też o poufność – mieszkańcy mają mieć poczucie, że budynek „zna” ich potrzeby, ale nie narzuca się. Do tego dochodzą całodobowa obecność concierge’a i jasno zdefiniowane zasady funkcjonowania budynku, w tym brak najmu krótkoterminowego. Tu luksus wynika ze spójności – z tego, że architektura, standard i usługi wzajemnie się uzupełniają.
Bezpieczeństwo zaczyna się dla nas od założeń projektowych: kameralnej skali budynku, kontroli dostępu, braku najmu krótkoterminowego, spójnej koncepcji funkcjonowania wspólnoty. Dopiero później dochodzą technologie.
W Chłodnej 35 powstanie również prywatny schron – zaplecze bezpieczeństwa, przygotowywane już dziś zgodnie z kierunkiem nadchodzącej ustawy o ochronie ludności. Projekt jest konsultowany z instytucjami prywatnymi i państwowymi i wyraźnie przekracza zakres przyszłych wymogów, tak aby zapewnić mieszkańcom najwyższy standard.
Ulica Chłodna ma przejść rewitalizację, w której ma partycypować Monting. Po co deweloperowi tak duże zaangażowanie w przestrzeń publiczną?
Bo przy tego typu inwestycji nie da się oddzielić budynku od ulicy. Dlatego – w uzgodnieniu i ścisłej współpracy z dzielnicą – przygotowujemy projekt przebudowy odcinka Chłodnej między Żelazną a Wronią, obejmujący nową nawierzchnię, chodniki, oświetlenie, zieleń i uporządkowanie przestrzeni. Wartość umowy to 10 mln zł, ale dla nas to przede wszystkim inwestycja w otoczenie, z którym będziemy się identyfikować przez lata. Chcemy, żeby Chłodna uzyskała elegancki, miejski rytm – z dużą ilością zieleni i uporządkowaną przestrzenią.

Na zdj. Chłodna 35
W portfolio Montinga Chłodna 35 jest projektem luksusowym, a Cynamonowa – premium. Na czym polega ta różnica w praktyce, z perspektywy inwestora?
Traktujemy te dwa segmenty jako różne odpowiedzi na inne potrzeby, ale oparte na tym samym fundamencie. Chłodna 35 to luksus rozumiany jako wyjątkowość: niszowa skala, silny akcent na prywatność i indywidualne podejście. Cynamonowa to z kolei wysoka jakość w segmencie premium – projekt dla osób, które chcą mieszkać nowocześnie, wygodnie, z inteligentnymi rozwiązaniami, w dobrze skomunikowanej dzielnicy. W obu przypadkach kluczowe są: architektura, detale, kontekst miejsca i długofalowe myślenie o użytkowniku. Różni się forma, nie ambicja jakościowa.
Jak w tym kontekście opisałaby Pani Cynamonową?
Cynamonowa jest projektem, w którym technologia ma być jednym z głównych wyróżników. Pracujemy nad rozbudowanym systemem smart home i rozwiązaniami wykorzystującymi elementy sztucznej inteligencji, które pomagają optymalizować zużycie mediów, zarządzać częściami wspólnymi, rezerwacjami, komunikacją wewnętrzną. Jednocześnie mocno pilnujemy, żeby budynek pozostał przyjazny – z dobrą skalą zabudowy, komfortowym układem mieszkań, dużą ilością światła i zieleni. Przestrzenie wspólne obejmują m.in. salę fitness i plac zabaw, gdzie świadomie rezygnujemy z gadżetów technologicznych na rzecz ruchu i realnej interakcji dzieci.
Skala Cynamonowej jest większa, osiedle powstaje w dzielnicy o silnej tożsamości. Jak wpisujecie ten projekt w Ursynów?
Ursynów ma już bardzo wyraźny charakter – to nie jest biała karta.
Miejscowy plan przewiduje, że ta część dzielnicy ma pełnić rolę nowego centrum, dlatego przykładamy dużą wagę do architektury, jakości elewacji i parterów. Pracownia B1 Architekci projektuje zabudowę tak, aby nie tylko naturalnie wpisała się w istniejącą strukturę, ale też ją podniosła standardem.
Chcemy, żeby Cynamonowa tworzyła z okolicą naturalny układ, ale jednocześnie była unikatowym projektem w dobrze znanej i lubianej dzielnicy.
Jak zmieniają się oczekiwania klientów w segmentach luksusowym i premium? Bardziej patrzą na metraż, technologie czy na otoczenie?
W segmencie luksusowym widać bardzo wyraźny zwrot ku projektom kameralnym, dopracowanym i ponadczasowym. Klienci oczekują architektury, która broni się proporcją, światłem i jakością materiałów. Luksus definiuje się przez detale: spójność wnętrz, precyzję wykonania, naturalne materiały oraz dyskretną, ale skuteczną obsługę – bliższą butikowym hotelom niż klasycznym apartamentowcom. Rośnie także znaczenie prywatności i realnego komfortu: zarządzania na wysokim poziomie, rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo, przemyślanych części wspólnych i technologii, które wspierają życie mieszkańców, ale nie dominują nad architekturą.

Na zdj. Chłodna 35
W segmencie premium z kolei bardzo wyraźnie rośnie znaczenie funkcjonalności i technologii, które realnie ułatwiają codzienne życie. Klienci oczekują wygody: dobrze zaprojektowanych części wspólnych, sprawnego zarządzania budynkiem, aplikacji i systemów smart, które po prostu działają. Ważne jest również otoczenie inwestycji – jakość sąsiedztwa, dostęp do usług, komfort komunikacyjny. Premium coraz mniej opiera się na samym ładnym wykończeniu, a coraz bardziej na spójności doświadczenia: tym, jak budynek funkcjonuje, jak wygląda dzień mieszkańca, jaką wartość daje w praktyce. Młodsi nabywcy oczekują też elastycznych układów mieszkań i rozwiązań, które potrafią łączyć mieszkanie, pracę i wypoczynek.
Wywiad ukazał się w dodatku tematycznym Property Insidera „Mieszkaniówka i Living 2025”