Ile prądu na dane?

Raport Komisji Europejskiej (dane zebrane za rok 2023) po raz pierwszy pozwala precyzyjnie oszacować skalę zużycia energii przez centra danych (DC) w UE oraz pokazać, jak wygląda ona na tle innych sektorów gospodarki. Dane obejmują 770 centrów danych, które wzięły udział w pierwszym okresie sprawozdawczym (stanowi to około 36 proc. wszystkich centrów danych w UE).

Jak komentuje Krystian Pypłacz, ekspert z Polskiego Stowarzyszenia Centrów Danych (PLDCA), po pierwsze, wolumen zużycia energii przez centra danych – 14,1 TWh (raportowane obiekty) – należy osadzić w szerszym kontekście. Jest to wartość istotna, ale wciąż relatywnie niewielka w zestawieniu z głównymi sektorami gospodarki. Dla pełnego obrazu: całkowite zużycie końcowe energii w UE w 2023 r. wyniosło ok. 10 157 TWh (dane Eurostatu). W tym kontekście DC pozostają marginalnym odbiorcą.

Zużycie końcowe energii w UE w 2023 r.:

  •     transport – ok. 3250 TWh (32 proc.);
  •     gospodarstwa domowe – ok. 2670 TWh (26 proc.)
  • przemysł – ok. 2500 TWh (25 proc.)

Na tym tle zużycie DC, liczone w dziesiątkach TWh, pozostaje niewielkie, podczas gdy zapotrzebowanie transportu, przemysłu ciężkiego czy sektora chemicznego sięga tysięcy TWh rocznie.

Jeden procent nad Wisłą

Skala rodzimego rynku DC także to potwierdza. Z danych PLDCA wynika, że przy mocy całego rynku szacowanej na ok. 200 MW roczne zużycie energii przez polskie centra danych wynosi zaledwie ok. 1,75 TWh. Zestawiając to ze średnim krajowym zapotrzebowaniem na moc (ok. 20 000 MW), które przekłada się na roczną konsumpcję ok. 175 TWh, centra danych odpowiadają za zaledwie 1 proc. krajowej konsumpcji energii elektrycznej. Te liczby jasno pokazują, że polski rynek DC, mimo szybkiego wzrostu, ma relatywnie niewielki udział w krajowym zużyciu energii elektrycznej.

– Po drugie, tam gdzie centra danych realnie się wyróżniają, to struktura pozyskiwanej energii. Średni udział OZE w miksie energetycznym raportowanych obiektów wynosi 87 proc.– to niemal dwukrotnie więcej niż ogólna unijna średnia, która w 2023 r. sięgała 45,3 proc. udziału energii odnawialnej w zużyciu energii elektrycznej brutto w UE (dane Eurostat). To jednoznacznie wskazuje, że operatorzy data centers znajdują się w czołówce podmiotów napędzających transformację energetyczną w praktyce, a nie w deklaracjach – podkreśla Krystian Pypłacz.

Kupują energię

Po trzecie, raport szczegółowo opisuje, skąd pochodzi ta zielona energia. Struktura jest zdominowana przez mechanizmy rynkowe: 70 proc. energii odnawialnej pochodzi z gwarancji pochodzenia, a blisko 30 proc. z kontraktów PPA, które mają największy wpływ na rozwój nowych mocy OZE. Produkcja własna pozostaje marginalna. To ważny sygnał dla rynku – centra danych wykorzystują przede wszystkim skalowalne i transparentne instrumenty wspierające inwestycje w odnawialne źródła energii. Wreszcie, obalony zostaje często powtarzany mit o wysokim poziomie emisji związanym z eksploatacją awaryjnych generatorów prądotwórczych. Mediana ich udziału w zużyciu energii wynosi zaledwie 0,56 proc., co potwierdza, że stosowane są wyjątkowo rzadko i wyłącznie w sytuacjach koniecznych.

– Podsumowując, centra danych zużywają realnie marginalną część energii w stosunku do innych kluczowych sektorów gospodarki, ale to właśnie one wyznaczają kierunek transformacji energetycznej – zarówno pod względem dominującego udziału OZE, jak i jakości stosowanych mechanizmów rynkowych. W kontekście rosnącej digitalizacji jest to kierunek, który będzie miał fundamentalne znaczenie dla całej europejskiej infrastruktury krytycznej – przekonuje ekspert PLDCA.

Udostępnij artykuł
Napisane przez