WARSZAWA Wydłużające się procedury administracyjne coraz mocniej wpływają na opłacalność inwestycji mieszkaniowych, a tym samym na wycenę gruntów w Warszawie – wskazuje Walter Herz. Według analiz firmy opartych na danych Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego (GUNB) średni czas uzyskania pozwolenia na budowę dla projektów wielorodzinnych wzrósł z ok. 82 dni w 2016 r. do 488 dni w 2025 r., a po wyłączeniu pozwoleń zamiennych – z 88 do 531 dni. W przypadku dużych inwestycji wielorodzinnych proces administracyjny od momentu złożenia wniosku do możliwości rozpoczęcia budowy trwa dziś w skrajnych przypadkach dwa, a nawet trzy lata. W efekcie prawomocne PNB staje się osobnym elementem wartości nieruchomości ograniczającym ryzyko niedotrzymania harmonogramu i kosztów finansowania i oznacza odejście od wyceny opartej wyłącznie na parametrach urbanistycznych nieruchomości na rzecz kompleksowej analizy wykonalności inwestycji. Jednocześnie liczba pozwoleń spadła z 281 w 2017 r. do 143 w 2025 r., z czego 112 to nowe decyzje. Na znaczeniu zyskują grunty objęte MPZP, z WZ lub gotowym pozwoleniem, a słabiej wyceniane są działki z niepewnym statusem planistycznym, zwłaszcza przed wejściem planów ogólnych. Ograniczona podaż gruntów z uregulowaną sytuacją planistyczną sprawia, że ceny działek pozostają odporne na cykl gospodarczy. W najbardziej prestiżowych lokalizacjach Warszawy ceny transakcyjne przekraczają już kilkanaście tysięcy złotych za 1 mkw. PUM.