Rynek nieruchomości lubi wielkie hasła: biura wracają, mieszkaniówka hamuje, handel trzyma się mocno, kapitał znów patrzy na Polskę. Tyle że im dłużej czytamy dane, transakcje i decyzje inwestorów, tym wyraźniej widać, że takie skróty częściej rozmazują obraz, niż go porządkują.
Ten numer „Property Insidera” jest o rynku w wysokiej rozdzielczości. O miejscu, w którym średnie mówią coraz mniej, a coraz więcej znaczą mikrolokalizacje, finansowanie, energia, dostępność mocy, decyzje administracyjne, jakość dochodu i realna pozycja negocjacyjna stron.
Dobrze widać to w warszawskich biurach. W centrum i na Woli pustostany spadły poniżej 6 proc., czynsze rosną, a nowa podaż jest symboliczna. Na Mokotowie i we Włochach nadal jest dostępność, pole do rozmowy i tańsze alternatywy. Jeden rynek? Raczej kilka rynków działających pod tym samym adresem: Warszawa.
Podobnie w mieszkaniówce. Średnia cena mieszkania deweloperskiego w Trójmieście przekroczyła 1 mln zł, ale deweloperzy wchodzą w wakacje z rekordowym zapasem gotowych lokali i rosnącą presją na promocje, rabaty oraz elastyczne harmonogramy. To nie jest rynek prostych impulsów. To rynek liczenia, cierpliwości i selekcji.
W tle rośnie rola państwa i infrastruktury: 26 mld zł na bezpieczeństwo i obronność, kontrakty z KPO, schrony, mobilność wojskowa, kolej, drogi, porty. Do tego data center, gdzie „grunt” coraz częściej znaczy „moc”. To wszystko przesuwa wartość lokalizacji równie mocno jak najemcy, czynsze i stopy kapitalizacji.
Przypominam też, że już 20 lipca ukaże się specjalne wydanie „Na Półmetku 2026” – nasza najważniejsza rozmowa o rynku po pierwszej połowie roku. Zapraszamy do udziału, komentarzy i współpracy przy wydaniu.
Zapraszam do współpracy i życzę udanej lektury.
Tomasz Szpyt, redaktor naczelny
Fot. Diana Kisiala/Pexels