Bałtyk placem budowy polskiej energetyki

Morska energetyka wiatrowa wyrasta na jeden z największych projektów infrastrukturalnych i przemysłowych w Polsce po 1989 r. Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) wartość inwestycji w pierwszej fazie ma przekroczyć 130 mld zł, a do 2040 r. może sięgnąć nawet 500 mld zł. To skala, która wykracza poza energetykę. Offshore oznacza nowe porty, fabryki, serwis, logistykę, kadry techniczne i długoterminowe kontrakty dla przemysłu.

Stawką nie jest więc wyłącznie produkcja energii z Bałtyku, ale to, czy Polska zbuduje wokół morskiej energetyki wiatrowej własny łańcuch wartości, czy pozostanie przede wszystkim miejscem instalacji importowanej technologii. W tym sektorze przewaga powstaje nie tylko na morzu, ale także w portach, zakładach produkcyjnych, biurach projektowych, firmach serwisowych i na rynku pracy. 

– Morska energetyka wiatrowa to dziś rozbudowany ekosystem przemysłowy, w którym coraz większa część inwestycji lokowana jest w Polsce. Oznacza to rozwój wyspecjalizowanych kompetencji oraz realną szansę na zwiększenie udziału krajowych firm w łańcuchu dostaw. Taki model sprzyja budowie przewagi konkurencyjnej polskiego przemysłu – mówi Janusz Gajowiecki, prezes PSEW.

Porty, fabryki, serwis – powstaje cały ekosystem

Pierwsze elementy tego ekosystemu już działają albo są w budowie. Od czerwca 2025 r. funkcjonuje Świnoujście Offshore Terminal, pierwszy w Polsce port instalacyjny dla morskiej energetyki wiatrowej, zrealizowany przez Grupę Orlen. W Porcie Gdańsk powstaje terminal instalacyjny offshore o wartości ok. 1,18 mld zł. W Gdańsku działa fabryka Baltic Towers, która ma produkować do 150 wież rocznie dla turbin o wysokości 250 m i mocy ok. 15 MW, a docelowo zatrudniać ok. 500 osób. W Szczecinie Windar Renovables buduje zakład produkcji wież, który ma zapewnić ok. 450 miejsc pracy. W Szczecinie działa również zatrudniająca ok. 700 osób fabryka duńskiego Vestas, która produkuje gondole do największych morskich turbin wiatrowych, m.in. dla pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej budowanej wspólnie przez Grupę Orlen i Northland Power.

Baltic Power to obecnie również najbardziej zaawansowany projekt w Polsce. Farma o mocy ok. 1,2 GW, położona ok. 23 km od brzegu, ma produkować do 4 TWh energii rocznie, czyli ok. 3 proc. aktualnego krajowego zapotrzebowania. Uruchomienie zaplanowano jeszcze w 2026 r. Na farmie stoi już ponad 40 z 76 turbin Vestas V236 o mocy 15 MW każda – największe konstrukcje dostępne obecnie na europejskim rynku.

Stabilność energii staje się przewagą inwestycyjną

Znaczenie tych projektów dla systemu energetycznego wynika nie tylko ze skali mocy. Nowoczesne morskie farmy wiatrowe mogą osiągać współczynnik wykorzystania mocy na poziomie 40–50 proc., zależnie od lokalizacji i warunków wietrznych. Dla porównania nowoczesne turbiny lądowe w Polsce osiągają 35–40 proc., a fotowoltaika zwykle ok. 10–15 proc. Offshore nie zastępuje wszystkich źródeł w systemie, ale daje relatywnie stabilny strumień energii bez kosztu paliwa i bez ekspozycji na wahania cen surowców.

– Energia wiatrowa na morzu wkracza w nową erę. Dzięki zainstalowanej mocy na świecie, która wynosi już ponad 85 GW, MEW zapewnia prąd około 73 mln gospodarstw domowych. Energia wiatrowa z morza to nie tylko megawaty, ale też cały nowy sektor przemysłu i wsparcie rozwoju polskiej gospodarki morskiej – podkreśla Oliwia Mróz-Malik, menedżer ds. morskiej energetyki wiatrowej, inwestycji i rozwoju w PSEW.

Dla rynku nieruchomości, infrastruktury i przemysłu kluczowe jest to, że morska energetyka wiatrowa tworzy zapotrzebowanie na konkretne aktywa: porty instalacyjne i serwisowe, zaplecze produkcyjne, powierzchnie przemysłowe, magazyny komponentów, tereny pod logistykę ciężką, ośrodki szkoleniowe i zaplecze mieszkaniowe dla pracowników. To nie jest sektor, który ogranicza się do linii brzegowej. Jego wpływ rozlewa się na miasta portowe, regiony przemysłowe, transport kolejowy i drogowy oraz rynek specjalistycznych usług.

Bałtyk może się stać przemysłową osią transformacji

Do 2030 r. sektor może stworzyć 20–30 tys. nowych miejsc pracy. Popyt obejmie inżynierów, techników serwisowych, specjalistów ds. jakości i bezpieczeństwa, logistyków, operatorów portowych i osoby gotowe do przekwalifikowania. To ważne również dla miast i regionów, które chcą budować nowe specjalizacje gospodarcze na styku energetyki, przemysłu i usług.

– Morska energetyka wiatrowa staje się trwałym segmentem rynku pracy i katalizatorem nowych ścieżek kariery zarówno dla specjalistów technicznych, jak i osób gotowych do przekwalifikowania – mówi Oliwia Mróz-Malik.

Dla Polski offshore może stać się tym, czym dla części państw europejskich były wcześniej motoryzacja, stocznie, petrochemia albo półprzewodniki: sektorem, który porządkuje inwestycje, kompetencje i infrastrukturę na dekady. Warunek jest prosty, ale trudny w wykonaniu. Potrzebne są porty gotowe do obsługi wielkogabarytowych komponentów, przewidywalne regulacje, sprawne przyłączenia, krajowe kompetencje i stabilny portfel projektów. Jeżeli te elementy zadziałają razem, Bałtyk będzie nie tylko źródłem energii. Stanie się jednym z najważniejszych placów budowy polskiego przemysłu.

 

Artykuł ukazał się w raporcie Property Insidera “Polskie Megaprojekty 2026”

 

 Czytaj cały raport

 

fot. Pexels/cameramanic

Udostępnij artykuł
Napisane przez