Noc warta miliardy

W Wielkiej Brytanii gospodarka nocna generuje 93,7 mld funtów rocznie i odpowiada za 4,1 proc. PKB. W Nowym Jorku to ponad 35 mld dolarów aktywności gospodarczej i niemal 300 tys. miejsc pracy. W Polsce nie istnieje żadna oficjalna wycena wartości nocy w Warszawie, Krakowie czy we Wrocławiu.

 Przez lata planowanie miast opierało się na założeniu, że życie kończy się o zmroku. Tymczasem współczesna gospodarka nocna (ang. night-time economy) obejmuje wszelkie aktywności między godziną 18 a 6 rano.

Jak podkreśla Światowe Forum Ekonomiczne w raporcie „Unlocking the Potential of 24-Hour Economies”, gospodarka nocna przestała być marginalnym zjawiskiem, a stała się strategicznym motorem wzrostu miejskich gospodarek. Analiza danych przeprowadzona we współpracy z firmą Mastercard pokazała, że w samym Londynie już 1 na 4 funty wydawany jest właśnie po zmroku.

Funkcjonowanie miast w nocy to nie tylko bary i kluby, ale całe spektrum miejskiego życia: od rozrywki do holistycznego zarządzania miastem 24-godzinnym. Aby skutecznie zarządzać tym czasem, na całym świecie powołuje się tzw. burmistrzów nocy (ang. night mayors) lub specjalne komórki ds. gospodarki nocnej. Na świecie funkcjonują one już w ponad 80 miastach. Z powodzeniem działają m.in. w największych europejskich metropoliach, takich jak Amsterdam, Londyn, Paryż, Berlin, Madryt, Zurych, Praga i Budapeszt.

Londyn, który powołał pierwszego „Nocnego Cara” (Night Czar) w 2016 r., traktuje noc jako priorytetowy obszar polityki publicznej. W brytyjskiej stolicy wdrożono ponad 12 strategii nocnych, obejmujących ponad jedną trzecią dzielnic miasta. – Londyn przeszedł drogę od skupiania się wyłącznie na życiu nocnym do spojrzenia na całe spektrum gospodarki w nocy, co naturalnie angażuje miejską ekonomię jako całość – tłumaczy Julieta Cuneo, policy & research lead z zespołu 24 Hour London. – Przed pandemią aż 1,6 mln Londyńczyków, czyli jedna trzecia siły roboczej, pracowało w godzinach nocnych. Obecnie odsetek ten wynosi jedną czwartą. Zmierzamy w kierunku planowania miasta 24-godzinnego z odpowiednią infrastrukturą, a skuteczne planowanie nocne wymaga koordynacji między wieloma interesariuszami i wydziałami – dodała.

Jak zauważyła dr Andreina Seijas, principal w organizacji Night Tank, życie w nocy nie jest doświadczeniem monolitycznym. – Choć bary i restauracje to kluczowe miejsca spotkań, życie w nocy to znacznie więcej niż tylko rozrywka. Musimy pamiętać, że doświadczanie miasta po zmroku różni się zasadniczo w zależności od płci, wieku czy rodzaju podejmowanych aktywności – mówiła dr Andreina Seijas. – Dlatego tak ważne jest zarządzanie nocą (night-time governance). To proces, który polega na włączeniu podmiotów publicznych, prywatnych i społecznych we wspólne zarządzanie tym, co dzieje się w mieście po zapadnięciu zmroku i w przestrzeniach publicznych – dodała.

Polskie miasta nadrabiają zaległości. Sukces Krakowa

Polskie aglomeracje tylko w trzech przypadkach podjęły się tematu instytucjonalnego zarządzania nocą. Wdrażanie odpowiednich modeli zarządzania bywa procesem pełnym wyzwań. Warszawa w przeszłości powołała Komisję Klubową, która wypracowała kodeks dobrych praktyk, jednak jej działalność została zawieszona w 2025 r. Z kolei Sosnowiec zatrudnił koordynatora skupionego na promocji oferty gastronomicznej w centrum. Zdecydowanym liderem jest jednak Kraków, który wdraża podejście odgórne oparte na współzarządzaniu.

– Polskie miasta potrzebują jasnej wizji i strategii dla zrównoważonego rozwoju w godzinach nocnych – podkreślał dr hab. Piotr Zmyślony, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. – Analiza różnych modeli zarządzania widocznych w Warszawie, Krakowie czy Sosnowcu prowadzi do jednego wniosku: kluczem do sukcesu w Polsce jest bezpośrednie zaangażowanie władz lokalnych – dodał.

W Krakowie w sierpniu 2024 r. stanowisko burmistrza nocy objął Jacek Jordan. Stworzono również Komisję ds. Zrównoważonej Gospodarki Nocy, w której zasiada ponad 30 przedstawicieli różnych sektorów. 

– Naszym głównym celem było zmniejszenie liczby wykroczeń związanych z zakłócaniem ciszy i publicznym piciem alkoholu. Wprowadzenie nocnych patroli i negocjacje z biznesem przyniosły aż 46-proc. spadek tych wykroczeń w ciągu zaledwie jednego roku – relacjonował Jacek Jordan, burmistrz nocy w Krakowie.

Nieruchomości komercyjne: bezpieczeństwo i relacje sąsiedzkie

Ewolucja w zarządzaniu czasem w przestrzeni miejskiej wymusza adaptację na właścicielach i zarządcach obiektów komercyjnych (asset managerach), zwłaszcza tych typu mixed-use. O wyzwaniach z tym związanych opowiedzieli przedstawiciele dwóch sztandarowych warszawskich inwestycji. – W Hali Koszyki przeszliśmy z roli typowego asset managera do roli zarządcy doświadczeń. Życie wieczorne i nocne pozwala zmaksymalizować wykorzystanie powierzchni najmu (GLA) i znacząco wpływa na nasze dochody – mówiła Weronika Kuna, asset management & leasing manager w Globalworth (Hala Koszyki). – Aby to robić skutecznie, niezbędne jest jednak społeczne przyzwolenie na naszą działalność. Dlatego aktywnie angażujemy sąsiadów, organizując dla nich wspólne lekcje gotowania czy spacery historyczne.

Wtórował jej Michael Motz, założyciel Full House Group, odpowiedzialny za gastronomię i rozrywkę w Fabryce Norblina. – Fabryka Norblina ma znacznie szerszą ofertę niż inne tego typu miejsca ze względu na swoją skalę. Tworzymy miejsce docelowe do spędzania czasu zarówno w dzień, jak i w nocy. Krytycznym elementem sukcesu takich przestrzeni jest bezpieczeństwo, dlatego w godzinach nocnych funkcjonuje u nas ochrona. Ponadto w relacjach ze społecznością najważniejsze jest to, aby poznać swoje otoczenie i zrozumieć, jaką dodatkową wartość można wnieść do tej przestrzeni.

Strategie nocne do głównego nurtu planowania

Eksperci byli zgodni, że nocna gospodarka to potężny zasób, który powinien się znaleźć w dokumentach planistycznych, i podsumowali, że sukces projektów opiera się na inwentaryzacji nocnych aktywów, elastyczności przestrzeni oraz stworzeniu odpowiedniego modelu zarządzania dysponującego realnym budżetem. – Dla branży nieruchomości i urbanistyki gospodarka nocna przestała być marginalnym zjawiskiem, a stała się kluczowym elementem budowania wartości miast i całych projektów deweloperskich – mówi Marcin Juszczyk, przewodniczący ULI Poland. – Z perspektywy inwestorów, deweloperów oraz władz samorządowych myślenie o mieście wyłącznie w kategoriach godzin od 8 do 18 jest błędem. Odpowiednio zaplanowana i zarządzana nocna infrastruktura przyciąga talenty, stymuluje lokalny biznes i zwiększa rentowność obiektów typu mixed-use.

Analitycy WEF z kolei w ramach sieci wspierającej miasta 24-godzinne zdiagnozowali 4 systemowe bariery blokujące rozwój miast po zmroku. Są to: pofragmentowane zarządzanie, infrastruktura miejska projektowana niemal wyłącznie pod cykl dzienny (zamykane o zmierzchu parki czy redukowany transport), luki we współpracy międzysektorowej oraz braki w celowym finansowaniu. 

Aby w pełni uwolnić miliardowy potencjał tej gałęzi, WEF sugeruje włączenie strategii nocnych do głównego nurtu planowania miejskiego oraz pozyskiwanie z pomocą globalnych instytucji celowego finansowania na modernizację przestrzeni publicznych i mobilności do potrzeb funkcjonowania przez całą dobę.

O tym, dlaczego noc przestaje być wyłącznie domeną rozrywki, a staje się elementem polityki miejskiej, inwestycyjnej i klimatycznej, dyskutowano podczas wydarzenia ULI Poland „Places + Spaces: What Happens After Dark?”, które odbyło się w warszawskiej Fabryce Norblina. Relacja z wydarzenia dostępna jest w języku angielskim na stronie:

https://poland.uli.org/what-it-takes-at-night/

Udostępnij artykuł
Napisane przez