Nowi inwestorzy, nowe standardy

Najważniejsza zmiana w latach 2020–2025, oprócz głównych zawirowań związanych z pandemią, to mocne wejście na rynek nowych inwestorów z Europy Środkowo-Wschodniej, którzy coraz odważniej budują swoje portfele w regionie, przy mniejszym zainteresowaniu ze strony tradycyjnie aktywnych funduszy z Niemiec, USA, Skandynawii czy Azji. Ich bardzo szczegółowe i właścicielskie podejście do zarządzania nieruchomością i jej wartością, przy jednoczesnej bardzo mocnej rewizji kosztu zarządzania, zasadniczo wpływało na kształtowanie się nowych form dostarczenia tej usługi budynkom komercyjnym.

Z perspektywy zarządcy nieruchomości nastąpiło kilka fundamentalnych zmian. 

Znacząco wzrósł udział tzw. zarządzania własnego u dużych inwestorów biurowych i magazynowych, a działy zarządzania firm deweloperskich zaczęły oferować swoje usługi także podmiotom trzecim. 

Jednocześnie wyraźnie zwiększyła się rola synergii pomiędzy aspektem komercyjnym nieruchomości – wynajem, sprzedaż – a operacyjnym zarządzaniem. Zarządca już nie tylko dba o to, żeby budynek dobrze funkcjonował, ale właściciele doceniają też wartość, jaką możemy dodać do procesów rekomercjalizacji czy certyfikacji budynków. Ogromnie wzrosły także świadomość i realne działania w obszarze ESG oraz ograniczania śladu węglowego. Nie można pominąć również popandemicznych zmian w sposobie korzystania z powierzchni biurowych oraz bardzo powolnego rozwoju sektora mieszkań na wynajem, który wciąż w dużej mierze opiera się na zarządzaniu właścicielskim.

Ciągła adaptacja

Najważniejszym czynnikiem, który pozwalał skutecznie prowadzić firmę w tak wymagającym okresie, była zdolność do ciągłego dostosowywania struktury organizacyjnej i sposobów pracy. Działy zarządzania, finansów i pozostałe obszary operacyjne przeszły w ostatnich latach pełne przedefiniowanie. Kluczowe okazało się mądre inwestowanie w technologie, nie tylko w SAP jako bazy naszego funkcjonowania, ale też AI wprzęgnięte w okołosystemowe aplikacje. Traktujemy to jako narzędzie długofalowego rozwoju organizacji, która wyprzedza oczekiwania klientów. Równolegle niezbędne było bardzo świadome zarządzanie kosztami, tak aby przy rosnących oczekiwaniach rynku utrzymać konkurencyjność oferowanych rozwiązań.

Istotną rolę odegrała także dywersyfikacja działalności poprzez wchodzenie w nowe linie biznesowe, takie jak zarządzanie nieruchomościami mieszkaniowymi, zarówno w PRS, jak i we wspólnoty mieszkaniowe. Z perspektywy zarządzania ważna była elastyczność wobec pracowników – otwartość na pracę zdalną, rozwój kompetencji oraz benefity pozapłacowe, które stały się elementem realnie wpływającym na stabilność zespołów.

W stronę końca dekady

W połowie dekady rynek nieruchomości w Polsce znajduje się już w fazie dojrzałości. Nadal pojawiają się nowe fundusze z Europy Środkowo-Wschodniej, których model działania opiera się na poszukiwaniu okazji inwestycyjnych – i tak pozostanie. Różnica polega jednak na tym, że po obu stronach transakcji – kapitału, deweloperów, doradców, zarządców, są to dziś bardzo świadomi uczestnicy rynku, z wieloletnim doświadczeniem, działający w oparciu o stabilne struktury operacyjne i procesy. 

Zniknął huraoptymizm i szybkie decyzje, a jego miejsce zajęła analiza, selektywność, długoterminowe podejście i większa atencja do strony kosztowej, wymuszająca poniekąd kreatywność i proaktywność zarządców nieruchomości.

Druga połowa dekady przyniesie dalszą stabilizację i krzepnięcie rynku w dojrzałej formie. Coraz większe znaczenie będą mieli wyspecjalizowani partnerzy, jak MVGM, którzy potrafią łączyć kompetencje techniczne, finansowe, ESG oraz nowoczesne technologie. Rynek dojrzał i sam potrafi docenić dojrzałych, wyspecjalizowanych partnerów.

Łukasz Mazurczak, dyrektor zarządzający MVGM Polska

Komentarz ukazał się w roczniku Property Insidera „Trendy 2026″

Udostępnij artykuł
Napisane przez