Listopad 2020 r. wyglądał inaczej niż obecny. Europa była w środku drugiej fali pandemii, rynek zamroził decyzje inwestycyjne, a większość prognoz mówiła o wieloletniej recesji. W tym właśnie momencie ukazał się pierwszy numer „Property Insidera” – zaczynaliśmy wtedy jako szybki, cotygodniowy serwis dla branży, gdy nikt nie wiedział, co wydarzy się w kolejnych tygodniach.
Pięć lat później rynek jest zupełnie gdzie indziej. Po pandemicznych turbulencjach przyszły: wojna za wschodnią granicą, inflacja, stopy procentowe najwyższe od dwóch dekad, rekordowy wzrost kosztów budowy, a teraz – globalny wyścig o infrastrukturę AI, który zaczyna przesuwać ciężar kapitału w stronę energetyki, data center i przemysłu. Jednocześnie handel wraca do formy najwyższej od lat, Polska przewodzi rankingom atrakcyjności, a w inwestycjach realny staje się scenariusz zamknięcia roku w okolicach 4 mld euro.
Wszystkie te zmiany – gwałtowne, cykliczne, nieoczywiste – były przez pięć lat tłem każdej analizy i każdego wydania „PI”. Ostatnie lata pokazały, jak szybko rynek potrafi się zmieniać. W „PI” od początku staraliśmy się patrzeć na te zmiany chłodno: oddzielać fakty od narracji, dane od emocji, sygnały od szumu. Gdy wchodzimy w 2026 r., jeszcze wyraźniej widać, że przewagę daje umiejętność czytania trendów, nie ich głośności. Kapitał będzie wybiórczy, inwestorzy ostrożniejsi, a znaczenie wiarygodnych informacji jeszcze większe niż dotąd.
Już teraz zapraszam więc do współtworzenia rocznika „Trendy 2026”, który – podobnie jak poprzednie edycje – zgromadzi komentarze i prognozy najważniejszych liderów rynku. Rekomenduję też zapoznanie się z pełnym kalendarzem wydawnictw specjalnych „PI” na 2026 r., który obejmuje dodatki tematyczne o najważniejszych sektorach rynku oraz specjalne anglojęzyczne papierowe wydanie na MIPIM 2026. Zachęcam też do prenumeraty na rok 2026 – to najlepszy sposób, by przez kolejne 12 miesięcy być przed trendami, nie za nimi.
Przede wszystkim jednak dziękuję, że jesteście z nami od pierwszego numeru. Zaczynaliśmy w czasie lockdownów – dziś zamykamy pierwszą pięciolatkę w rynku i otwieramy kolejną, w której „Property Insider” pozostaje tam, gdzie miał być od początku: blisko danych, blisko decyzji, a nader wszystko blisko ludzi, którzy tworzą tę branżę.
Zapraszam do udanej lektury najnowszego wydania i współpracy z tytułem.
Tomasz Szpyt, redaktor naczelny „Property Insidera”
fot. Hamza01nsr/Pexels