Najważniejszą nagłą zmianą, która dotknęła rynek w latach 2020–2025, była wszechobecna nieprzewidywalność, której katalizatorem był gwałtowny wzrost inflacji. Zachwiany został dotychczasowy ciąg cenowy, zarówno po stronie kosztów realizacji inwestycji, jak i cen końcowego produktu, czyli mieszkań i domów.
Deweloperzy musieli utrzymać sprzedaż, kalkulując koszty produkcji, które materializowały się dopiero za kilkanaście lub kilkadziesiąt miesięcy i w tym czasie potrafiły diametralnie się zmienić. Szczególnie istotna była też zmiana kosztów robocizny i dostępności odpowiednich zespołów budowlanych, co wymagało zupełnie nowego podejścia do budżetowania i zarządzania ryzykiem, które do tej pory nie występowało tak silnie. W tym okresie kluczowe dla nas okazały się know-how, własne ekipy wykonawcze i umiejętność szybkiego reagowania na zmiany.
Przy prowadzeniu firmy w tak niestabilnym otoczeniu najbardziej pomocna była pogłębiona wiedza budowlana i kosztowa oraz zdolność realnego policzenia produkcji. Stała analiza, bieżące aktualizowanie budżetów i aktywne zarządzanie inwestycjami stały się koniecznością. Równie ważna była otwartość na nowe rozwiązania i zmieniające się potrzeby klientów. Jako aktywne pokolenie lepiej rozumiemy współczesny styl życia – inne podejście do przestrzeni, funkcjonalności i relacji sąsiedzkich. W projektach domów i osiedli premium coraz większe znaczenie ma filozofia budowania społeczności: ludzi o podobnych wartościach, statusie i stylu życia, którym oferujemy, oprócz miejsca do mieszkania, jednocześnie bezpieczeństwo i poczucie wolności.
W połowie dekady widać wyraźnie, że polski rynek mieszkaniowy zbliża się cenowo do standardów europejskich. Dla części społeczeństwa własność staje się trudniej dostępna, co będzie wzmacniać rynek najmu. Równolegle rośnie trend bezobsługowości – klienci oczekują mieszkań i domów, które nie generują dodatkowych obowiązków lub są zaopiekowane przez profesjonalistów. Pakiety wykończenia pod klucz, usługi serwisowe i kompleksowa obsługa przestają być luksusem, a stają się standardem.
Do 2030 r. to właśnie wygoda, oszczędność czasu i minimalizacja codziennych obowiązków związanych z utrzymaniem mieszkania lub domu będą jednymi z kluczowych czynników kształtujących rynek mieszkaniowy w Polsce.
Mateusz Kowalczyk, prezes Rohe
Komentarz ukazał się w roczniku Property Insidera „Trendy 2026″