Zaobserwujemy dalsze różnicowanie się rynków

Lata 2020–2025 to okres zawirowań i rekordów na rynku mieszkaniowym, od niepewności pandemicznej, przez ożywienie popytu i rekordowe wzrosty cen, aż po względną stabilizację. Kluczowe elementy kształtujące rynek w tym czasie to pandemia COVID-19, napływ uchodźców z Ukrainy, zmiany stóp procentowych oraz Bezpieczny Kredyt 2 proc. Istotne były liczne zmiany regulacyjne, w tym nowelizacja ustawy deweloperskiej, reforma planistyczna, ustawa o jawności cen.

Lata 2020–2025 to także czas intensywnego rozwoju nowych sektorów – instytucjonalnego najmu PRS i prywatnych akademików (PBSA). Zrealizowano w tym okresie aż 24,7 tys. jednostek mieszkalnych w obiektach PRS, czyli 88 proc. tych, które obecnie są w eksploatacji. W tym samym czasie udostępniono też 12,5 tys. miejsc w akademikach prywatnych, czyli 66 proc. wszystkich w eksploatacji. Rok 2025 był rekordowy dla rynku PBSA, uruchomiono 12 akademików łącznie z 3,8 tys. miejsc. Jest także szansa na rekord w PRS. Do eksploatacji do końca listopada trafiło już 5,5 tys. jednostek mieszkalnych, a są jeszcze plany uruchomienia nowych obiektów w grudniu.

Demografia i efektywność energetyczna

Dla sytuacji w najbliższych pięciu latach istotne będą zmiany demograficzne i społeczne. Starzejące się społeczeństwo potrzebować będzie rozwoju szeroko pojętego sektora budownictwa senioralnego, obecnie wciąż traktowanego jako przyszłościowa nisza. 

Zmiany stylu życia stanowić będą czynnik wspierający rozwój instytucjonalnego rynku najmu, w tym dywersyfikację oferowanych typów jednostek mieszkalnych. 

Na rynku sprzedaży mieszkań warunki budowy będą dostosowywane do wymogów europejskich, prawdopodobnie też coraz większą rolę będzie odgrywać efektywność energetyczna budynków, oznaczająca realne oszczędności dla użytkowników.

W największych aglomeracjach popyt wciąż będzie duży

Zaobserwujemy dalsze różnicowanie się rynków. 

Na mapie Polski pojawią się miejsca, które na skutek procesów demograficznych będą się wyludniać, tworząc nowe wyzwania dla rynku mieszkaniowego. W największych aglomeracjach popyt mieszkaniowy wciąż będzie duży i bardzo duży, a ceny nowych mieszkań w dłuższej perspektywie rosnąć będą co najmniej zgodnie z inflacją oraz w związku z podnoszeniem standardu budynków i niską dostępnością gruntów.

Uproszczenie procedur i przyspieszenie wydawania decyzji mogłyby znacząco wpłynąć na zwiększenie podaży nowych mieszkań, podobnie jak rozwiązania powodujące uwolnienie gruntów pod nowe inwestycje.

Agnieszka Mikulska, ekspertka rynku mieszkaniowego w CBRE

Komentarz ukazał się w roczniku Property Insidera „Trendy 2026″

Udostępnij artykuł
Napisane przez