Tomasz Ogrodzki, CEO REDD
Globalne inwestycje w AI dla sektora nieruchomości osiągnęły w 2024 r. 3,2 mld dolarów. To nie eksperyment – to infrastruktura kolejnej fazy rynku. Jej fundamentem jest transparentność danych.
Agregacja informacji o tysiącach budynków eliminuje duplikację pracy, skraca przygotowanie analiz o 80 proc. i umożliwia realne skalowanie technologii. REDD, integrując dane o ponad 6000 obiektów biurowych i magazynowych w CEE, jest wyłącznym dostawcą informacji dla GUS raportującego do Eurostatu, a te same dane zasilają systemy CBRE, Savills, BNP Paribas Real Estate, Invesco, Griffin Capital Partners, Logicor i Prologis. Transparentność zmienia logikę konkurencji: nie chodzi już o to, kto ma dostęp do informacji, lecz o to, kto potrafi je wykorzystać. Asymetria informacyjna ustępuje miejsca przewadze operacyjnej.
Europejski sektor nieruchomości komercyjnych odnotował silny wzrost inwestycji rok do roku, ale pieniądze płyną głównie tam, gdzie dostęp do danych jest pełny, a procesy – mierzalne. Brak transparentności to już nie przewaga; to premia dla inwestorów za ryzyko, którą wliczają w wycenę.
W tej rzeczywistości budynki statyczne starzeją się szybciej niż kiedykolwiek. Dlatego sektor nie może się zadowolić elastycznością w dotychczasowym rozumieniu. Flex był etapem przejściowym. Nadchodzi epoka budynków hiperadaptowalnych – obiektów, które mogą zmieniać swoją formę użytkową w rytmie rynku, nie w rytmie przebudów. Budynków, które w przyszłości będą współpracować z metasystemami AI, adaptując się jak organizmy, a nie trwając w jednym stanie.
Branża stoi przed wyborem: przyspieszyć lub wyparować. Narzędzia istnieją, technologia działa, a koszty wdrożenia maleją. Każdy dzień zwłoki poszerza lukę. Pytanie nie brzmi już, czy sektor wejdzie w nową erę. Pytanie brzmi: kto ją zdefiniuje i kto będzie pisał kod nowego rynku?