Przed nami kolejny rok dynamicznego rozwoju parków handlowych. W większości nawet niewielkich miejscowości funkcjonuje już po kilka mniejszych obiektów tego typu. W wielu lokalizacjach poziom nasycenia jest dziś relatywnie wysoki i zaczyna się realna konkurencja o najemców. Przy dość niskiej marży deweloperskiej może to stanowić wyzwanie nie tylko dla nowych projektów, lecz także dla istniejących obiektów wchodzących w proces renegocjacji i przedłużania umów najmu.
Jednocześnie zmieniają się oczekiwania dotyczące skali takich projektów. Obserwujemy rosnące zainteresowanie – zarówno ze strony polskich, jak i zagranicznych funduszy – zakupem parków handlowych o powierzchni przekraczającej 10 tys. mkw. Rynek dojrzewa: najemcy przetestowali różne formaty, porównali wyniki sklepów działających wcześniej w galeriach handlowych, a dziś również w retail parkach, i są w stanie podejmować racjonalne, dobrze przemyślane decyzje dotyczące wyboru formatu.
Internet, mimo dalszego rozwoju, w żadnym stopniu nie zagraża tradycyjnym formatom handlowym. Wręcz przeciwnie – wiele ustabilizowanych marek decyduje się na powiększanie powierzchni sprzedaży.
Doświadczenie pokazuje, że szersza oferta jest atrakcyjniejsza dla klientów i generuje wyższe obroty w przeliczeniu na metr kwadratowy, co stanowi jeden z ciekawszych trendów obserwowanych obecnie na rynku. Galerie handlowe nadal cieszą się zainteresowaniem klientów, choć na rynku inwestycyjnym płynność tego typu aktywów pozostaje ograniczona, co z kolei tworzy okazje rynkowe.
Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie parki handlowe są dziś bestsellerem sektora retail. Istotnym wydarzeniem w tym segmencie była inwestycja amerykańsko-kanadyjskich funduszy Ares oraz Slate w sieć parków handlowych Trei.
To wyraźny sygnał dla kapitału z Ameryki Północnej, który w dużej mierze wycofał się z inwestycji w Polsce po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, postrzegając Polskę jako kraj przyfrontowy. Mimo że wojna się nie zakończyła, krajobraz inwestycyjny wyraźnie się zmienia, a sentyment inwestorów stopniowo wraca. Jeśli chodzi o Cream, w ciągu ostatnich dwóch lat przeprowadziliśmy cztery transakcje komercyjne na nieruchomościach o łącznej wartości przekraczającej 400 mln zł. W 2025 r. zamknęliśmy dwie z nich i istnieje realna szansa na finalizację jeszcze jednego zakupu w tym roku, nad którym intensywnie pracujemy. Projekty nabyte w poprzednich latach, po częściowej restrukturyzacji przeprowadzonej w ubiegłym roku, wykazały istotny wzrost NOI – udało nam się zwiększyć ich wartość o kilkanaście milionów złotych. To właśnie w tym kierunku zamierzamy się dalej rozwijać.
W 2026 r. planujemy zamknięcie jednej dużej transakcji M&A, a równolegle intensywnie pracujemy nad zakupem kolejnych projektów komercyjnych – przede wszystkim z rynku biurowego w Warszawie oraz sektora retail w całej Polsce. Dysponujemy solidnym i sprawdzonym track recordem zarówno w obszarze inwestycji, jak i zarządzania oraz asset managementu, a także dobrymi relacjami z inwestorami – zarówno krajowymi, jak i międzynarodowymi funduszami. Dowozimy projekty, biznesplany i ich skuteczną realizację.
Grzegorz Mroczek, vice president, Cream Advisors
Komentarz ukazał się w roczniku Property Insidera „Trendy 2026″