Nie wystarczy już ściernisko

Nie jestem ekonomistą, ale praca z podmiotami z rynku nieruchomości na pewno obliguje mnie do obserwacji trendów rynkowych. Wydaje się, że polski rynek osiąga już dojrzałość.

Najpierw e-commerce osłabił atrakcyjność centrów handlowych, a potem covid proces ten jeszcze przyspieszył. Następnie ten sam covid i postęp technologiczny znacząco wpłynął na rynek nieruchomości biurowych. Dzisiaj podaż, demografia, zastopowanie napływu imigrantów (zwłaszcza tych zza wschodniej granicy, dysponujących majątkiem na zakup nieruchomości), koncentracja ludności w największych aglomeracjach zaczynają stopować rynek mieszkaniowy. Parafrazując braci Golców, dzisiaj nie wystarczy już ściernisko, żeby było San Francisco. Sukces w branży nieruchomości zależeć będzie już teraz od właściwego doboru i realizacji projektu.

Politycy tę sytuację wzmacniają. Tak jak bowiem przewidywałem ostatnio, nie pojawiły się nowe programy wspierające tanie kredyty. Rzucono natomiast pomysł podatku katastralnego (część środowisk lewicowych zbudowała nawet wokół tego kampanię w mediach społecznościowych), który sytuację na rynku nieruchomości mógłby jeszcze pogorszyć. Nie wydaje się jednak, aby w przewidywalnej przyszłości (przynajmniej do 2028 r.) projekt taki miał szanse powodzenia.

Co może się wydarzyć w 2026 roku w prawie nieruchomości? Przede wszystkim należy się spodziewać zmian profiskalnych. 

Państwo szuka pieniędzy i może ich szukać na rynku nieruchomości. 

Jak już wskazałem, podatek katastralny jest mało prawdopodobny, ale inne zmiany już tak. W innych kwestiach być może dalszemu przedłużeniu ulegnie również termin na sporządzenie planów ogólnych. Co prawda KPO goni, ale prowizorka jest najtrwalsza.

Co natomiast wśród prawników? 

Jeżeli moje przewidywania co do pewnej stagnacji na rynku się potwierdzą, to może to oznaczać, że prędzej czy później pojawią się zatory płatnicze, co już zresztą widać w pewnych sektorach powiązanych z rynkiem mieszkaniowym (firmy meblarskie, stolarka okienna).

Jeszcze nie wiemy, czy to problemy pojedynczych firm, czy pierwsze oznaki szerszej choroby. Jeżeli to drugie, to dobrze wróży to prawnikom od procesu lub restrukturyzacji, gorzej – tym transakcyjnym. Chociaż przynajmniej część z tych ostatnich również znajdzie swoje miejsce przy transakcjach oportunistycznych, związanych z nabyciem nieruchomości od podmiotów w kryzysie finansowym.

 

adw. dr Michał Bieniak, Kancelaria Adwokacka Michał Bieniak

Komentarz ukazał się w roczniku Property Insidera „Trendy 2026″

Udostępnij artykuł
Napisane przez